czwartek, 10 listopada 2011

By to...

Lekarka zakazała mi dzisiaj wyszywania :(((

sobota, 5 listopada 2011

Saj Madame - jesienna

Ale mnie wzięło na wyszywanie :D

Nie mogłam doczekać się aidy, w domu totalne braki tkaninowe. W końcu jest. Mulina dobrana z kosmosu, ze starych zapasów należących do mojego taty (tak, tak,wyszywał). Nie mam pojęcia jaki będzie efekt końcowy ;) Zaczynam od jesiennej madame, bo jesien to moja ulubiona pora roku.

Wybrałam białą aidę 18 (gdyby mi się tak nie spieszyło) to poszukałabym ciekawszego koloru. Wyszywam 2 nitkami, bo obrazek musi byc "soczysty", chociaż zdecydowanie bardziej podobaja mi się haft jedną nitką.


Jak już wszystko było gotowe to mi się madame butterfly zachciało...

I po świątecznym salu...

Zrobiłam 150% z tego co zamierzałam ;) Trzeciej bombki nie robię, bo chociaż już mi się już podoba to do mojej koncepcji nie pasuje.
Bombki i gwiazdka prezentują się tak:



Celowo nie są dokończone, brak im "zawieszek". I nie mam pojęcia czy uda mi się zrobić z nimi to co zamierzam. Oby.