piątek, 30 lipca 2010

Paczuszki

Dotarłą do mnie przesyłka z wygranym candy od Dominiki. Same cudowne rzeczy w ślicznym woreczku - magicznym woreczku jak go nazwałam. Codziennie wyjmowałam i podziwiałam moje nowe skarby. Dopiero dzisiaj trafiły na swoje miejsca.


Odebrałam wczoraj z poczty paczkę z książką "Cudowna podróż Edwarda Tulana". I z całą masą przydasiów od Morsi. Dziękuję bardzo i od razu się przyznam że tak ślicznej muliny w życiu nie widziałam. Mój tata również wyszywał i pewnie byłby tak samo zachwycony jak ja gdyby mógł ją zobaczyć. Aż się rwą ręce do wyszywania. Niestety. Prawa ręka drętwieje coraz bardziej więc do czasów leku lub zabiegu nie zdziałąm nic. Szkoda. Grześki niestety oddałam (z bólem serca) ale Miluszek ma skazę białkową i mi nie wolno.


A Opowieść o króliku Edwardzie mnie zachwyciła. Połknęłam natychmiast. Cudowna książka, która w prosty sposób opowiada że bez miłości i nadziei jestesmy nikim. Strasznie mi brakuje dołączonego do ksiązki notatnika w którym każda czytająca osoba zanotowałą by swoje odczucia i spostrzeżenia na temat książki.

Jako że książka przeczytana trzeba by ogłosić kolejne candy. Ale to w nowym poście :) Ciekawe czy się ktoś zgłosi :D

wtorek, 27 lipca 2010

Zapisałam

Się na kolejną wymiankę książkowąu olenkaja :)

czwartek, 22 lipca 2010

Wymianka książkowa

Oto co dotarło do mnie :)


Kawkę z żalem oddam chopowi. Uroki karmienia dziecka ze skazą białkową. Ale orenżadkę z przyjemnością wypiję :)

wtorek, 20 lipca 2010

Album wędrowny

Kigi dotarł do mnie po prawie dwóch latach. Czekam cierpliwie na swój, jest w dobrych rękach więc pewnie wkrótce i jego się doczekam.
Temat albumu - miłość. Bardzo podobają mi się wpisy. Ten jest mój. U mnie album też musiał chwilkę poleżeć, bo Miluszek mobilny już bardzo i zostawić go samego nie można a spać nie chce wcale.

Mój wpis:


Mam ogromne szczęście ostatnio w candy. Czekam jeszcze na dwie przesyłki - wygrałam candy na blogu Zamieszany spokój oraz książkę na blogu Przyjaźń pasjami pisana. Zapraszam wkrótce na candy książkowe do mnie - Cudowna podróż Edwarda Tulana będzie trwać nadal :) Tylko kiedy ja ją przeczytam? Zostają mi spacery jedynie. Candy to cudowna sprawa, dzięki nim poznałam wiele ciekawych miejsc. Nie mówiąc o wygranych ;)

Oprócz wpisu udało mi się prawie ukończyć coś jakby girlandę z napisem baby boy. Wszystko inne odłożone na kiedyś. Kiedy maluszek i ręce pozwolą.  A denerwują mnie one coraz bardziej, zwłaszcza rano. Są tak bardzo niesprawne, że nie mogę noska Miluszkowi wyczyścić. Nie słuchają mnie wcale. Bez przerwy o coś zahaczam, przewracam, rozlewam. I brak czucia. Podnoszę maluszka a z nim pieluszkę, zabawkę, kocyk i nie czuję tego.

Dotarła do mnie ksiązka od Ani z Fabryki spokoju z wymianki zaproponowanej przez Gwiazdkę. Jak obfocę to pokażę. Ciesze się, że książki jeszcze nie czytałam i nie trafiła mi się historia traktora po ukraińsku ;)

A swoją drogą dawno tak dużo nie czytałam. Dopiero co skończyłam "Zapach cedru", czytam "Zielone drzwi" Grocholi a czekają jeszcze "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet" i "Mea culpa" Rybałtowskiej. I do tego jescze "Pamietaj" i "Cudowna podróż". Już się ciesze :)

środa, 7 lipca 2010

Zaległości

Nie mam czasu ani na pisanie ani na scrapki. Maluszek coraz bardziej zajmujący, zwłaszcza teraz, kiedy wychodzą ząbki.

Pochwalę się wygranymi w candy. U Asicy.p

I u Matki


Piękne wygrane, prawda? Ciesza ogromnie.

Prezent dla taty na dzień ojca. Ojcies się wzruszył ;)


Wcale mnie te papiery nie zachwyciły, dopóki nie zaczęłam robić albumu. Teraz je uwielbiam.

Havena, odezwij się do mnie. Aleksik jest na starym blogu.

piątek, 2 lipca 2010

Najlepszy

Pomysł na wymiankę. Wymianka książkowa na blogu  Gwiazdki  :)