środa, 9 czerwca 2010

ILS, prezenty i spacerki

Słynne ILS. Ileż to razy trafiałam w sieci na te papiery. Skusiłam się więc. Już po dwóch dniach byłam rozczarowana, bo zero kontaktu z właścicielką, chociaż obiecuje że odpowiada na maile w 24 h.
W końcu dostałam swoje papiery i tu pozytywne zaskoczenie. Papiery sa grube i sztywne a spodziewałam się za tą ceną raczej cienkich. Większosć przypadła mi do gustu. Zostaną wykorzystane do pamiętnika ciążowego, albumu synka i kartek. A przede wszystkim są by cieszyć me oko :D

Zrobiłam ostatnio kilka prezentów, bo i Dzień Dziecka i imieniny.
Testowaliśmy ostatnio kilka parków pod kątem wizyt z malutkim dzieckiem. Najgorzej wypadł Świerklaniec, bo brak ławek, na szczęście uratował nas od głodu zwalony pień. Najkorzystniej wypadł Kazimierz. Najbogatszy w cuda przyrody za to ZOB.