wtorek, 18 maja 2010

Udało

Mi się ostatnio coś uszyć.


Dla mojego maluszka


I dla dziewczynek znajomych


Ręce cierpną coraz bardziej, rehabilitacja leży i kwiczy. Nie mam kiedy.
Miałam ogromną ochotę na RR ale ani czasu ani ręce nie takie jak bym chciała. Strasznie żałuję. Kiedyś tyle wyszywałam krzyżykami.

3 komentarze:

Marysia pisze...

Sliczne prace!

Mnie tez rece cierpna, rehabilitacja troche pomogla, ale najbardziej pomogla zmiana klawiatury w pracy na ergonomiczna. Jest coraz lepiej.

makneta pisze...

Ale to jest śliczne. A maskotki - po prostu przesłodkie. Mam nadzieję, że wkrótce twoje rączki wrócą do pełnej sprawności.
Pozdrawiam

Tysiula pisze...

Kieszonki są śliczne, takie kolorowe, a sówki bosssskie - ale cokolwiek bym nie napisała nie będę obiektywna, bo sówki w każdej postaci to moja słabość. Pięknie tworzysz nayanka, szybkiego powrotu do pełnego zdrowia i radosnego tworzenia :)