wtorek, 15 grudnia 2009

Pony i piernik

Zaciskając zęby skończyłam konika i pana piernika dla kochanych dzieciaczków mojej siostry. Już tylko dużą igłę do haftu byłam w stanie utrzymać w palcach.





Niestety, Aluśka nawet nie zobaczyła konika bo jest w szpitalu :( Jak to się dzieje, że pięciolatka ma cukrzycę?

Brak komentarzy: